Jesteś tutaj

Podawanie pokarmu- ogólnie

Portret użytkownika radiss

Ile podać pokarmu, żeby mrówki go zjadły na raz?


To zależy od rozmiarów kolonii. Według mojej obserwacji mrówka może zjeść porcję pokarmu odrobinę większą od jej głowy, czasem nawet podwójną taką ilość.

 

 Gdzie mam im podawać jedzenie?


Najlepiej na jakieś szkiełko, kawałek plastiku, kapsel, sreberko itp. Coś co po prostu jest łatwe do usunięcia po skończonej konsumpcji. Można spokojnie na takim pojemniczku podawać miód z jajkiem bądź inny płyn. Na rynku mrówczarskim dostępne są również specjalne karmidełka z wgłębieniem na pokarm płynny. Owady jeśli nie są duże zostaną i tak wciągnięte do gniazda. Jeśli jest to jakiś większy owad, gdy mrówki zjedzą wszystko co było do zjedzenia należy zabrać pozostały chitynowy pancerzyk. Gdyby przez przypadek miód z jajkiem( jeśli jest w formie płynnej) wylał się na podłoże należy jak najszybciej zebrać je gdyż taka pożywka może być powodem powstania choćby grzybów lub pleśni.

 

 Czy to białko z jajka mieszane z miodem wodą, witaminami i solami mineralnymi musi być surowe?


Sporządzając karmę dla mrówek dodaje się raczej samo żółtko. Robisz po prostu kogel mogel a zamiast cukru dodajesz miód. Dlatego żółtko musi być surowe. Z doświadczenia wiem, że po dodaniu białka do mikstury jej żywotność znacznie się zmniejsza i szybciej ulega zepsuciu.

 

 Czy można podawać jajko i miód oddzielnie?


Dostarczając jajko w połączeniu z miodem, jeśli mikstura jest dobrze wymieszana, jest duże prawdopodobieństwo, że mrówki nie przejdą obojętnie obok tej mikstury. Jeśli podamy same jajko mogą go w ogóle nie ruszyć choćby dlatego, że jajko jest obślizgłe i nie jest słodkie. Dzięki maskowaniu smaku jajka miodem można w czasie zimy, gdy na dworze nie znajdziemy zbyt wielu robaczków, dostarczać mrówkom duże ilości białka, które nie zakłócą rozwoju naszej kolonii.

 

 Na działce rosną mi owoce(gruszki, jabłka, śliwki, etc.) czy mogę je podać mrówkom?


Oczywiście tak, pod warunkiem, że nie były pryskane jakąś chemią(głównie środkami owadobójczymi, etc.).

 

 Mam kolonie 10 robo + królową Lasius niger, czy mogę dać im żywą dużą muchę ?


Najlepiej nie dawać mrówkom żadnych żywych owadów. Może doprowadzić to do śmierci wielu osobników z naszej kolonii. Owady w postaci dojrzałej warto podawać po ówczesnym ścięciu głowy. Owad się nie męczy i mrówki nie muszą na darmo ginąć. Ponadto w przypadku gdy kolonia liczy 10 robotnic to warto dawać mniejsze owady takie jak np. komary, muszki owocówki albo pinke wędkarską. Są to stosunkowo małe owady, które mrówki bez problemu zaniosą do gniazda.

 

 Zrobiłem miksturę według przepisu a mrówki jej nie jedzą, co może być przyczyną?


Mogłeś użyć nieświeżych produktów np. jajko mogło być stare, albo po prostu nie są głodne. Jeśli dopiero zaczynasz podawać im taki pokarm to mogą być nie przyzwyczajone i go ignorować. Z czasem jednak na pewno będą go jeść z przyjemnością.

 

 Podałem mrówkom miksturę a one zasypują ją piaskiem, dlaczego?


Dzieje się tak gdyż ilość pokarmu jest zbyt duża na aktualne potrzeby kolonii. Proponuję dawać mniejsze racje i/lub zmniejszyć częstotliwość podawania pokarmu. Oczywiście taki proceder może mieć miejsce nadal, z tą różnicą że jeśli będziemy podawać mniej pokarmu zasypywanie może być bardzo rzadkie lub mrówki będą zasypywały bardzo małe ilości pokarmu. Dlatego warto drastycznie obniżyć racje żywnościowe mrówkom i powoli dawać coraz to większe. W ciągu tygodnia bez problemu można obliczyć jaką porcję są mrówki w stanie przyjąć bez strat i taką należy dawać, stopniowo zwiększając w miarę rozrastania się kolonii.

 

 Czy można podawać mięso dla ludzi mrówkom?


Tak, można podać mrówkom mięso np. ze świnki czy kury, z tym że jednak proponuje podawać podroby(płuca, wątroba, itp.) mają więcej witamin, mikro i makro elementów niż np. łopatka. O tym jak to zrobic traktuje artykuł Michała (Hektora) Sikory pt:"Sposób na wątrobę".

 

 Skąd brać wodę dla mrówek?


Wystarczy zwykła woda z kranu lub z czajnika. Ja stosuję wodę mineralną- wysokozmineralizowaną, którą następnie gotuję i tak przygotowaną wodę, po ostudzeniu, podaję mrówkom.