Jesteś tutaj

Wilgotność i wentylacja

Portret użytkownika radiss

Jak utrzymywać wilgotność w formikarium?

Sposobów jest wiele, można trzymać w formikarium probówkę wypełnioną praktycznie całkowicie wodą i zatkać ją korkiem z waty, można nawilżać bezpośrednio wybieg bądź komorę w gnieździe przeznaczoną specjalnie do tego celu. W sklepach z akcesoriami można dostać specjalne poidełka które wyglądają i działają analogicznie do tych dla ptaków. Stawia się je na arenie aby duża kolonia mogła sama nawadniać gniazdo. Gniazda korkowe/betonowe można zwilżać polewając je z nieosłoniętej strony, można część gniazdową (zakładając że jest osobną częścią względem wybiegu) postawić na jakiejś gąbce i ją zwilżać, dolne komory będą wilgotne dzięki gąbce a górne suche. Jeśli jest zbyt wilgotno należy czasem przewietrzyć formikarium. Ważna jest tutaj własna inwencja, należy jednak uważać aby nie zalać formikarium wodą i nie potopić naszych podopiecznych. Lepiej, żeby było mniej wilgotno niż za bardzo.

 Jak to jest z wentylacją?

Ze względu na rozmiary większości gatunków mrówek trudno jest zastosować jakąś dobrą wentylację. Jeśli chodzi o wymianę powietrza, to podczas podawania pokarmu uchylając górną pokrywę (jeśli taka jest) powietrze wymienia się. Jeśli poczujemy że powietrze w formikarium jest stęchłe i o nieprzyjemnym zapachu, warto przewietrzyć przez dłuższą chwilę wybieg. Jeśli część gniazdowa zbudowana z korka jest nieosłonięta ze wszystkich boków a znajduje się poza areną, przewentyluje się samoistnie we własnym zakresie. W przypadku drzewka oraz formikariów bez pokryw wentylacja odbywa się samoistnie.

Po co wysuszać arenę?

Jeśli na wybiegu bądź w części gniazdowej jest zbyt wilgotno, suche podłoże może posłużyć mrówkom do regulacji poziomu wilgotności komór. Ponadto, jeśli regularnie zwilżamy wodą podłoże na arenie, resztki jedzenia przy zbyt dużej wilgotności mogą zacząć się psuć, co może negatywnie odbić się na zdrowiu mrówek a nawet w skrajnych zaniedbaniach zwiększyć śmiertelność wśród robotnic. Jeśli wyjeżdżamy na dłuższy weekend (ok.5-7dni) wilgotne powietrze na arenie czy też wilgotne podłoże mogą spowodować osadzanie się wody na ściankach formikariów jak również to, że powietrze panujące wewnątrz będzie stęchłe.

Jak nawodnić korek?

Przygotowanie korka przed nawadnianiem polega na włożeniu go do jakiejś miski z wodą i potrzymanie go tam przez kilka godzin lub dni w zależności od chłonności korka. To zwiększa jego późniejsze możliwości i szybkość wchłaniania wody. Nawadnianie korka z mrówkami polega na zwilżaniu najczęściej jednej krawędzi albo poprzez postawienie go na podstawku na który co jakiś czas nalewa się wody (jeśli formikarium jest pionowe i nie jest całością z wybiegiem). Aby mrówki nie przeniosły się do mokrego piasku ani nie potopiły w nadmiarze wody, polecam użycie gruboziarnistego żwirku. W przypadku gniazd poziomych można również zrobić specjalną komorę, którą będzie się zalewać w razie, gdyby korek był suchy. Jeśli mamy do czynienia z formikarium pionowym można zalewać delikatnie górną ściankę korka aż do otrzymania odpowiedniego stanu nawilżenia. Należy uważać aby nie przesadzić z ilością wody gdyż musi ona ścieknąć na sam dół. Aby uniknąć podtopienia można wstrzykiwać wodę za pomocą strzykawki z igłą między korek a tylną/boczną szybę.

Jak utrzymywać dobrą wilgotność w formikarium gipsowym/betonowym?

Formikarium betonowe/gipsowe bardzo dobrze chłonie wodę i bardzo dobrze (bo równomiernie) ją oddaje. Wilgotność utrzymywać w takim formi można na kilka sposobów. Podczas konstrukcji takiego formi, jedną komorę średniej wielkości wypełniamy jakimś chłonnym materiałem który nie zapleśnieje (np. Kermazyt) i NIE łączymy jej z pozostałymi komorami. Zostawiamy tylko otwór, przez który będziemy zalewać komorę wodą, która sama będzie wsiąkać w gips/beton. Kolejnym sposobem jest zalewanie górnej krawędzi wodą, aż osiągniemy wymagany poziom wilgotnych komór. Jeszcze innym sposobem jest położenie formi na wilgotnej szmatce. Gips/beton wchłania wodę z wilgotnej szmatki i powoli, od dolnych komór zaczyna być wilgotny. Gdy uznamy że poziom wilgotnych komór jest wystarczający przestajemy nawilżać szmatkę albo po prostu ściągamy formi z wilgotnej szmatki. Dobrym sposobem nawadniania tego typu formikariów jest zastosowanie tzw. kurzej nóżki. Jej odlew bądź wycięcie trzeba zaplanować przy budowie formikarium. Jest to część gniazda która będzie zawsze zamoczona w pojemniku z wodą. Z racji iż jest umieszczona tylko z jednej strony gniazda woda nie podsiąka do całości, lecz do pewnego miejsca.

Skąd mam wiedzieć czy wilgotność jest odpowiednia?

Najlepszym sposobem jest używanie higrometru. W opisach poszczególnych gatunków na stronie antmania.pl są podane optymalne temperatury i wilgotność powietrza, jakiej potrzebują mrówki. Można poprzez obserwacje zachowań mrówek poniekąd stwierdzić, czy w gnieździe panuje odpowiednia wilgotność. Wnoszenie suchych drobin piasku świadczy o zbyt dużej wilgotności, wnoszenie wilgotnych drobin piasku świadczy o za małej wilgotności, etc. Ponadto jeśli na ściankach formi zbiera się para wodna tworząc krople wody (wygląda to jak rosa) znaczy to, że powietrze w formikarium jest zbyt wilgotne. Na niektórych materiałach lepiej widać gradient wilgotności a na innych mniej. Korek przybiera barwę ciemnobrązową dlatego jest najlepszym materiałem pod względem kontrolowania wilgotności. Gips czy beton robią się ciemnoszare ale z czasem woda wysycha/przenosi się z zewnętrznych części gniazda i trudniej jest zaobserwować gradient. Dobrym sposobem na sprawdzenie wilgotności jest położenie na szybce przykrywającej gniazdo mokrego papierka. Po kilkunastu minutach zabieramy papierek i patrzymy czy po drugiej stronie skropliła się woda. Jeżeli tak to powietrze wewnątrz jest wilgotne.

Jeśli zaleję mrowisko za bardzo to mrówki potopią się czy nie?

Najlepiej nie doprowadzać do takich sytuacji, lepiej nalać mniej wody niż za dużo. Dość często zdarza się, że jeśli mrówka wpadnie do kropli wody, miodu lub innej cieczy i nie będzie w niej długo przebywać po osuszeniu się i wyczyszczeniu bez widocznych zmian normalnie funkcjonuje. Nie znamy jednak maksymalnej wytrzymałości mrówek, tzn. nie wiemy na ile potrafią „wstrzymać oddech”. Jeśli przelane gniazdo zostanie jak najszybciej pozbawione nadmiaru wody a nawet nieco podsuszone raczej nie istnieje możliwość, aby mrówki zachłysnęły się wodą i zdechły z tego powodu.