Jesteś tutaj

Manica rubida

Portret użytkownika Harnaś
Podrodzina: 
Myrmicinae
Rodzaj: 
Manica
Królowa: 
8-11mm, barwa ciała krwisto czerwona, głowa w przedniej części i końcowa część odwloka ciemniejsze.
Samiec: 
8-0mm, barwy ciemnobrunatnej.
Robotnice: 
6-10mm, ubarwienie identyczne jak u królowej.
Wielkość kolonii: 
do 2000 robotnic.
Pokarm: 
Spadź, drobne bezkręgowce.
Hibernacja: 
Wymaga zimowej hibernacji.
Szerszy opis: 

Cechą odróżniającą rodzaj Manica od Myrmica jest brak kolców epinotum, a także wielkość. Królowe są tego samego koloru, jednak są nieco większe (szczególnie odwłok).

Manica rubida występuje w górach, choć zdarza się, że można ją spotkać w miastach na południu kraju. W naturze gniazduje pod dużymi głazami, w miejscach dobrze nasłonecznionych, z ubogą roślinnością. W miastach Manica szczególnie upodobała sobie krawężniki, między którymi drąży korytarze. Mrówka ta jest termofilem.

Żywią się głównie małymi bezkręgowcami. Wykorzystują także mszyce, choć nie ma tu raczej elementów symbiozy - Manica wykorzystują mszyce nie dając im nic w zamian. Mrówki te posiadają żądło, ich użądlenie jest bardzo bolesne.

Kolonie nie są liczne - do 2000 osobników, przeważnie poliginiczne. Mrówki te często tworzą systemy polikaliczne. Młoda królowa po rójce wraca do swojego gniazda lub innego tego samego gatunku, gdzie jest życzliwie przyjmowana. Często robotnica, która spotka błąkającą się królową wciąga ją sama do gniazda.

Rójka ma miejsce w maju lub we wrześniu.

Hodowla podobna do Myrmica sp. choć wymaga więcej miejsca. Wilgotność raczej niższa, temperatura wyższa. Karmimy owadami oraz pokarmem sporządzonym z żółtka, miodu i wody. Należy uważać, by mrówka nie wydostała się z formikarium - jak już wspomniano, jej użądlenie jest bardzo bolesne.

 

Opracował:  Bartek Ogonowski

 

Obserwacje terenowe

W pobliżu miejsca w którym mieszkam udało mi się znaleźć kilka kolonii M.rubida. Jest to myślę i tak dobry wynik jak na granicę zasięgu występowania. Kiedy tylko mam okazję prowadzę obserwacje tych kolonii.

"Moje" Manica sąsiadują z wieloma gatunkami mrówek m.in. L. niger, T. caespitum, F. cinerea, sanguinea, cunicularia, rufibarbis. Zaobserwowałem jednak, że w interakcje (napady oraz spotkania zakończone potyczkami) wchodzą tylko z F. cinerea. Mimo iż F.c inerea tworzy o wiele większe kolonie to zwykle Manica wychodzi z takich potyczek zwycięsko. Czasami trup się ściele gęsto jednak o wiele większe starty ponosi Formica.

 

Pewnego dnia podczas jednej z moich sierpniowych wycieczek w teren zauważyłem dziwną rzecz, patrolujące zwykle teren pojedynczo robotnice Manica w liczbie kilkudziesięciu biegały gdzieś w tę i z powrotem niosąc jakieś martwe, czarniawe mrówki w żuwaczkach. Co dziwne biegły jedna za drugą jak po sznurku. Nigdy czegoś podobnego w wykonaniu Manica nie widziałem. Przyjrzałem się dokładnie i okazało się, że przenoszonymi mrówkami były F. cinerea z gniazda oddalonego o ok. 5m od gniazda Manica. Kiedy podszedłem bliżej do gniazda F. cinerea zobaczyłem dwa otwory wejściowe, otoczone przez około 10 robotnic Manica każde. Stały tak nad otworami z rozdziawionymi żuwaczkami prawie się nie poruszając. Jak tylko jakaś robotnica cinerea wysunęła głowę z otworu natychmiast ją chwytały w 3-4, żądliły i zabijały, następnie martwą już transportowały do gniazda. Trwało to jakieś 15 minut. W końcu F. cinerea przestały wychodzić przez te wejścia i Manica powoli po jednej rezygnowały z okupacji. Byłem od tego czasu jeszcze kilka razy w tym miejscu, ale nie udało mi się już więcej takiego napadu zaobserwować.

 

Opracował: Radek Krawczuk