Jesteś tutaj

Camponotus (C.) fallax

Portret użytkownika Harnaś
Podrodzina: 
Formicinae
Rodzaj: 
Camponotus
Królowa: 
Wielkość ok 13 mm, Ubarwienie ciemnobrazowobrunatne do czarnego.
Samiec: 
Wielkość 6-7 mm. Brunatnoczarny.
Robotnice: 
Wielkość ok 4-9 mm. Ubarwienie jak u królowej.
Wielkość kolonii: 
Do kilkunastu tysięcy.
Pokarm: 
Spadź oraz drobne owady.
Hibernacja: 
Wymaga zimowej hibernacji.
Szerszy opis: 

Portret rodzinny: królowa, robotnica nanitic i dwie robotnice z różnych podkast:

Uwagi ogólne:

Camponotus fallax należy do gatunków średnich rozmiarów wśród mrówek z rodzaju Camponotus. Jest dendrofilem co oznacza, że całe życie kolonii związane jest z drzewem/drewnem, w którym buduje gniazda drążąc korytarze i komory, zbiera słodką spadź i poluje na małe owady. Na ziemię schodzi bardzo rzadko, chyba że gniazdo znajduje się w zupełnie martwym drzewie(lub drewnie). Wówczas, jeśli brakuje innych możliwości dostania się na żywe drzewa(np. po stykających się gałęziach), gatunek ten może tworzyć szlaki biegnące po powierzchni gruntu. Można powiedzieć, że prowadzi dość skryty tryb życia, co też przekłada się na ilość spotkań w terenie z tą mrówką. Nigdy nie zdarzyło mi się zaobserwować w niższych partiach drzewa tj. do ok. 3m od powierzchni ziemi, więcej niż 5 furażerujących robotnic na raz. Obserwacje utrudnia również ubarwienie tej mrówki, które doskonale ją kamufluje kiedy spaceruje po korze drzewa.

W przeciwieństwie np. do mrówek z rodzaju Formica, C. fallax unika konfrontacji, w chwili zagrożenia ucieka szukając szczeliny w korze czy otworu w drewnie, gdzie zamiera w bezruchu, czekając aż minie zagrożenie.

Hodowla:

Przy zapewnieniu podstawowych warunków, jego hodowla nie stwarza większych problemów. Ze względu jednak na dłuższy rozwój niż u innych podobnej wielkości, jest bardziej podatny na błędy a kolonia ponosząc straty odtwarza i powiększa swoją liczebność bardzo długo (w ciągu 2 pierwszych lat, w normalnych warunkach kolonia może liczyć od 50 do 100 robotnic). Często zdarza się, że królowa tracąc swoje pierwsze potomstwo nie jest w stanie, mimo dokarmiania, założyć już gniazda, co w rezultacie kończy się jej śmiercią. Podobnie jak w przypadku innych mrówek zasadne jest kilkugodzinne podgrzewanie pewnego obszaru formikarium, w którym mrówki będą wygrzewały potomstwo. Przyspieszy to rozwój kolonii i wpłynie pozytywnie na samopoczucie mrówek, bo jak pamiętamy mrówki jak i inne owady są zmiennocieplne i wysokość temperatury warunkuje ich życie.

Pokarm:

Przeważającą część diety stanowią pokarmy płynne uzupełniane drobnymi owadami. Camponotus czasami bywają dość wybredne jeśli chodzi o dietę owadzią. Szczególnie tyczy się to do kolonii niezbyt licznych, gdzie owady są chętnie zjadane tylko w sytuacji kiedy są w gnieździe do wykarmienia larwy. Podajemy martwe owady z dwóch powodów: po pierwsze, dla bezpieczeństwa naszych mrówek, które w starciu mogą ulec uszkodzeniu i po drugie, ponieważ Camponotus nie zawsze mają ochotę na potyczkę z "obiadem" i zamiast zaatakować w panice uciekają.

Formikarium:

Przy odrobinie wyobraźni, wiedzy i umiejętności możemy stworzyć naprawdę estetyczne, cieszące oko bezpieczne dla mrówek formikarium, zwłaszcza jeśli zrobimy je z drewna, w którym Camponotus prezentują i czują się najlepiej. Kiedy jednak mamy tylko królową lub małą kolonię lepiej jest skorzystać z probówek lub małego formikarium korkowego czy gipsowego lub betonowego, a dopiero kiedy kolonia się rozwinie do 30-40 robotnic przenieść ją do docelowego formikarium z drewna.

Camponotus są rodzajem bardzo ciekawym i zróżnicowanym pod względem wielkości i zachowań. Nie jednemu hodowcy marzy się posiadanie jakiegoś ciekawego gatunku tych mrówek. Nie polecam jednak do hodowli tych mrówek zupełnym żółtodziobom.

Jak polować na C. fallax?

Problem ten przedstawia się w sposób analogiczny jak u L. brunneus. Jeśli chodzi o samą czynność łapania królowej C. fallax to wszystko zależy od terenu gdzie prowadzimy odłów. W przypadku mojego łowiska jest to kilkanaście brzóz, pomiędzy którymi znajduje się trawa, co wymusiło z mojej strony wprowadzenie pewnych zmian do czynności zwykłego zaganiania królowej do probówki. W przypadku gdy podstawiamy probówkę przy królowej i zaczynamy ją naganiać do środka to zawsze powoduje to jej paniczną ucieczkę, co w przypadku zbierania królowych np. z chodnika nie utrudnia zbytnio polującemu zadania. Drastycznie inaczej wygląda analogiczna sytuacja przy zbieraniu królowych z drzew, rosnących na opisanym przeze mnie terenie. Kora nie zawsze jest idealnie gładka i przyłożenie do niej probówki w taki sposób aby królowa weszła do środka, a nie do szpary pod nią, bywa problematyczne ale najgorzej kiedy taka królowa spadnie z drzewa w gęstą trawę-zdarzyło mi się to kilka razy i nigdy takiej królowej już nie odzyskałem. Wobec powyższego nigdy nie przystawiam probówki do kory drzewa. Najpierw podkładam pod drzewo plecak(na „grubsze” rójki noszę w nim probówki)w miejscu gdzie może spaść królowa, potem otaczam ją dłońmi w taki sposób aby nie miała innego wyjścia niż na mnie wejść, przenoszę królową na dłoni nad plecak lub piaszczystą ścieżkę(zależy jak daleko do niej mam od danego drzewa) i dopiero wówczas naganiam królową bezpośrednio z dłoni do probówki. Jeśli nawet spadnie to już nie w trawę.

Rójki 2014-opisy schematyczne

20 maja 2014-rójka C. fallax

11:16-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

11:45-skrzydlata królowa zauważona na brzozie

12:09-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

12:31-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

21 maja 2014-rójka C. fallax

9:23-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

9:58-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

10:20-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

10:41-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

16:26-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

22 maja 2014-rójka C. fallax

8:35-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

8:46-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

13:18-bezskrzydła królowa na ścianie domu(złapana)

5 czerwca 2014-rójka C. fallax

11:00-bezskrzydła królowa na brzozie(złapana)

8 czerwca 2014-rójka C. fallax

8:07-bezskrzydła królowa na gruszy(złapana)

Probówki z królowymi zakryłem papierowymi tutkami.

 

Tempo wychowu pierwszego pokolenia na przykładzie wyżej wymienionych królowych

Numer królowej

Data złapania królowej

Długość królowej w mm

Data śmierci królowej

Pierwsze jaja-data

Pierwsze pokolenie-data

Pierwsze pokolenie-ilość

Ilość dni od pierwszych jaj do imagines

zimowanie-termin

Pierwsze pokolenie po zimowaniu- data

1

20.05.2014

10

oddana

20.05.2014

 

 

 

21.09.2014-24.11.2014

 

2

20.05.2014

10

 

25.05.2014

 

5

 

24.11.2014-27.01.2015

21.04.2015

3

20.05.2014

10

oddana

29.05.2014

 

 

 

21.09.2014-24.11.2014

 

4

21.05.2014

10

31.05.2014

 

 

 

 

 

 

5

21.05.2014

10

31.05.2014

 

 

 

 

 

 

6

21.05.2014

10

6.07.2014

23.05.2014

 

 

 

 

 

7

21.05.2014

10

 

2.06.2014

20.09.2014

1

110

 

 

8

21.05.2014

10

 

23.05.2014

28.07.2014

1

66

 

 

9

22.05.2014

10

12.08.2014

 

 

 

 

 

 

10

22.05.2014

10

 

27.05.2014

 

1

 

24.11.2014-27.01.2015

27.03.2015

11

22.05.2014

10,5

29.07.2014

25.05.2014

 

 

 

 

 

12

5.06.2014

10,5

8.06.2014

 

 

 

 

 

 

13

8.06.2014

10

16.07.2014

 

 

 

 

 

 

Istotne szczegóły, pomocne dla pełnego zrozumienia danych zawartych w tabeli powyżej:

12.07.2014-królowa nr 7 znaleziona zaplątana w wacie(jedno odnóże się jej wplątało), tylko jedna malutka larwa została przy życiu, nie wiem jak długo ten stan trwał więc zaczynam dokarmiać tą królową. Następnego dnia wspomniana larwa zniknęła.

23.07.2014-zauważyłem że królowej nr 1 zmarły wszystkie larwy. Z tą datą zacząłem jej dokarmianie.

25.07.2014-u 7 zauważyłem jajko a u królowej nr 1 małą(ok 1 mm długości) larwę(zapewne 23.07.2014 po prostu jej nie zauważyłem)

29.07.2014-u 11 larwy zmarły a królowa jest ledwo żywa. Z tą datą zacząłem jej dokarmianie.

3.08.2014-W związku z tym że królowa nr 3 ma 3 larwy długości ok 1 mm, królowa nr 2 ma jedną larwę takiej długości a królowa nr 10 ma aż 2 larwy z których jedna ma 1 mm długości a druga 2 mm podjąłem decyzję o odstąpieniu w ich przypadku od klasztornego wychowu pierwszego pokolenia i zacząłem je karmić w obawie przed ich śmiercią.

21.09.2014-zacząłem zimować królowe nr: 1, 3

24.11.2014-zakończyłem zimowanie ww królowych. Od tej chwili kontynuuje ich dokarmianie.

Jednocześnie, jako że u królowych nr 2 i 10 pojawiły się wszelkie objawy stagnacji(stagnacja jeszcze przed pojawieniem się pierwszego pokolenia!) to z dniem 24.11.2014 zacząłem ich zimowanie-w chwili jego rozpoczęcia królowa nr 10 miała 3 larwy a nr 2 jedną.

27.01.2015-zakończyłem zimowanie królowych nr 2 i 10

30.01.2015-nie mając już nadziei na założenie kolonii przez królowe nr 1 i 3, wobec dalszego braku u nich jakiegokolwiek potomstwa, postanowiłem spróbować je połączyć. O 20:43 wpuściłem obie królowe do nowej probówki. Szybko doszło do kilku potyczek na żuwaczki i jednego sczepienia się w walce po czym królowe zajęły miejsca w obu końcach probówki. O 21:00 spotkały się ponownie, wdając się w walkę na tyle brutalną, że postanowiłem je czym prędzej rozdzielić. Niedługo potem królowe te oddałem.

Z potomstwa które przezimowało razem z królowymi nr 2 i 10 powstały dwie, bardzo duże larwy(po jednej u każdej z królowych). Reszta potomstwa rozwijała się normalnie. Królowa nr 10 po pewnym czasie zjadła rzeczoną larwę zaś w przypadku królowej nr 2 zdążyła ona wytworzyć oprzęd. 8 maja wykluła się z niej robotnica, którą określiłbym mianem małego żołnierza. Poniżej zdjęcie tej robotnicy wraz z królową(dla porówniania):

Dokładny stan na dzień pojawienia się pierwszego pokolenia:

Nr 8-1 robotnica, 7 larw(1 duża, 6 małych)

Nr 7-1 robotnica, 2 larwy(małe)

Nr 10-1 robotnica, 3 larwy(małe)

Nr 2-1 robotnica, 4 poczwarki(3 małe, jedna duża), 3 larwy(małe) i jaja

Dokarmianie rójkowych królowych:

Mimo formalnie klasztornego sposobu zakładania kolonii przez ten gatunek, na podstawie analizy danych, które zebrałem i tu opublikowałem, zalecam jednak karmienie samotnej królowej. C. fallax są gatunkiem sucholubnym i gdy większość mrówek śmieci wynosi pod suchą watę to królowa C. fallax będzie często chciała je wynieść w kierunku odwrotnym, tj w pobliże źródła wilgoci, które to miejsce traktuje jako nienadające się do niczego innego-co oczywiście utrudnia sprzątanie. Dlatego karmidełko powinno być tak ciężkie żeby nie mogła go przenieść-puste karmidełko też jest często traktowane jako śmieć a wyciągnięcie go z drugiego końca probówki tak aby nie uszkodzić potomstwa nie jest łatwe. Rozwiązaniem nie mogą być regularne przeprowadzki ponieważ ten gatunek jest bardzo podatny na stres(dlatego warto włożyć probówkę z królową do papierowej tutki lub w inny sposób zaciemnić jej wnętrze)i częstym tego objawem jest zjadanie przez królową potomstwa np. po przerzuceniu jej do nowej, czystej probówki. Jeśli już to można co najwyżej dostawić nową probówkę wylotem do starej i liczyć, raczej daremnie, na inicjatywę samej królowej. Królową przeprowadzam siłowo wówczas gdy jest to całkowicie niezbędne tj. gdy warunki w probówce są już, w mojej ocenie, zbyt niehigieniczne a królowa nie ma żadnego potomstwa lub same jajka. Jeśli ma poczwarki to wolę poczekać aż pojawią się robotnice. Wówczas, przy udostępnieniu areny(a na niej nowej probówki)bądź dostawieniu nowej probówki jej wylotem do starej, bardziej prawdopodobną staje się samodzielna przeprowadzka kolonii.

 

Opracowali: Radosław Krawczuk i Paweł Świeca 28.01.2006

Uzupełnili: Adam(Le Pakul)Pakulski i Michał Kukla 4.05.2015

Korekta:  Harnaś

Zdjęcia: