Jesteś tutaj

Poszukiwanie mrówek późną zimą i wczesną wiosną.

 Gdzie szukac mrówek w poszczególnych porach roku?


             Pełnia lata to okres, w którym nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym, by zauważyć, że mrówki to nieodłączny element polskiej entomofauny. Nie ma co się dziwić – to okres, w którym wysokie temperatury pozwalają na wysoką aktywność tych owadów. Nietrudno też wtedy o pozyskanie materiału do hodowli. Czy oznacza to jednak, że resztę roku amator tych wspaniałych stworzeń ma przesiedzieć w domu? Oczywiście, że nie.

                Wczesna wiosna, lub nawet ostatnie chwile zimy, to dobry okres na rozpoczęcie wypadów terenowych. Oczywiście, by spotkać mrówki w okresie, gdy gdzieniegdzie leży jeszcze śnieg trzeba się wysilić nieco bardziej, niż chociażby latem, ale spotkanie ich również jest możliwe. W porze, gdy mrówki nie wybudziły się jeszcze z hibernacji bardziej zasadne jest raczej pobieranie ich do hodowli, czy zbioru, niż zwykła obserwacja. Hibernujące mrówki bowiem zajmują takie kryjówki, że próba obserwacji musiałaby być połączona ze zniszczeniem owej kryjówki, a taka obserwacja raczej pozbawiona jest sensu.

                Poszukiwanie mrówek w miesiącach, w których nie są one aktywne wymaga pewnej wiedzy, która pozwoli je odnaleźć. Po pierwsze należy dobrze wybrać miejsce poszukiwań. Łąki, czy ogólnie rzecz ujmując tereny otwarte nie są najlepszym miejscem na poszukiwania. Chłód bowiem w tych miejscach potęgowany jest przez wiatr. Temperatura jest więc niższa niż w miejscach bezwietrznych, co skłania wszelkie organizmy, w tym mrówki, do znalezienia lepszych kryjówek, w których odbędą hibernację. Lepszych w tym wypadku znaczy tyle co trudniej dostępnych, również dla człowieka. Miejscem naszych poszukiwań nie powinien więc być teren otwarty. Jeśli więc naszym celem jest znalezienie mrówek w ogóle, a nie konkretnych gatunków, najlepszym środowiskiem poszukiwań będzie las. Z doświadczenia wiem, że najłatwiej w zimnych miesiącach mrówki spotkać w lesie sosnowym, ewentualnie mieszanym z przewagą sosny.

                Sprzęt służący do poszukiwań mrówek późniejszą zimą i wczesną wiosną nie różni się zbytnio od tego używanego podczas pozostałej części roku. Do absolutnego minimum zaliczyć należy dobrej jakości nóż oraz pojemniki na złowiony materiał. Nóż powinien mieć grube ostrze, tej samej grubości na całej jego długości. Dzięki temu nie złamie się przy próbach podważania nierzadko twardego drewna, a głównie do tego będzie używany. Drugim elementem bez którego nie można obejść się w terenie są wszelkiego rodzaju pojemniki na złowione okazy. Przydatne będą zarówno mniejsze pojemniki (probówki i inne), jak i większe. Mniejsze opakowania służyły będą do transportowania pojedynczych okazów. Większe pojemniki przydadzą się do przenoszenia większej ilości owadów. Nierzadko zdarza się tak, że interesująca nas kolonia mrówek zamieszkuje kawałek drewna i niemożliwe jest wyłapanie ich co do jednego w warunkach terenowych. Dobrze jest więc w takich wypadkach mieć przy sobie większy pojemnik, który pozwoli na zabranie ze sobą owego kawałka drewna. W warunkach domowych łatwiej jest bowiem nakłonić kolonię do zmiany miejsca gniazdowania. Pozostałe elementy wyposażenia nie są niezbędne, ale zdecydowanie ułatwią pracę. Należą do nich ekshaustor, pędzelek, pęseta i inne. Dla osób prowadzących zbiory i wybierających się na dłuższe wycieczki przydatny będzie również notatnik. Zrezygnować można z saperki, czy zwykłej łopatki sporadycznie używanej podczas wypraw letnich. Gdy temperatury są niskie, ziemia jest twarda i ciężko w niej kopać. Kolejną kwestią jest fakt, że mrówki gniazdujące w glebie zazwyczaj podczas zimowania znajdują się bardzo nisko pod powierzchnią gruntu, więc wszelkie próby kopania pozbawione są sensu. Oczywiście kopanie w poszukiwaniu gatunków gniazdujących pod ziemią nawet latem jest złym pomysłem. Szansa na wykopanie nieuszkodzonej królowej jest niewielka, łatwo natomiast jest zniszczyć mrowisko.

                Artykuł ten ma na celu przybliżyć ogólną tematykę poszukiwań mrówek pod koniec zimy i na początku wiosny, skierowany jest więc do osób, które chcą w tym czasie spotkać mrówki w ogóle, a nie nastawiających się na konkretne warunki. Przybliżę więc metody i środowisko poszukiwań, dzięki którym szanse na spotkanie tych owadów będą największe. Jak zostało wcześniej napisane i jak polecam z własnego doświadczenia, najlepszym miejscem na poszukiwania o tej porze będzie las sosnowy, lub mieszany z przewagą sosny. Z wymienionych wcześniej powodów marne są szanse na spotkanie mrówek gniazdujących głęboko w ziemi, skupić więc się na tych zasiedlających drewno leżące na dnie lasu.

              Jednym z gatunków, które możemy znaleźć jest z pewnością Lasius (s.str) platythorax. Różni się on od bliźniaczego L.niger między innymi rzadziej omszonym nadustkiem. Jeśli tylko w lesie gdzie prowadzone będą poszukiwania występuje ten gatunek, mamy duże szanse na spotkanie zimujących królowych. Podczas wypraw terenowych zaobserwowałem, że gatunek ten po locie godowym (mającym miejsce od lipca do sierpnia) szuka odpowiedniej kryjówki w której zimuje, a pierwsze pokolenie wyprowadza w następnym roku. Oczywiście nie dzieje się tak w stu procentach przypadków, ponieważ zdarzało mi się spotykać królowe z robotnicami pierwszego pokolenia jesienią, jednak więcej było przypadków, w których spotykałem zimujące królowe, bez potomstwa. Mrówek tych szukać należy w leżących na ziemi gałązkach, zazwyczaj sosnowych. Osobiście najczęściej spotykałem je w kawałkach drewna średnicy od 1 do 4 centymetrów, jednak nie jest to reguła. Najlepsze rezultaty daje przeszukiwanie drewna, które nie jest ani świeże, ani do tego stopnia spróchniałe, że rozpada się w rękach. Gałązki należy delikatnie rozłupać przy pomocy noża, uważając przy tym, by nie uszkodzić potencjalnie znajdujących się wewnątrz mrówek. Królowe L.platythorax zimują zazwyczaj w starannie wygryzionych przez siebie komorach wielkości około 1 cm. Złapaną królową należy delikatnie przenieść do probówki, bądź innego pojemnika. Nie ma z tym zazwyczaj większych problemów, ponieważ hibernujące mrówki ograniczają swoją aktywność do tego stopnia, że można przy nich spokojnie manipulować. Zdarzyć się jednak może, że wydostanie mrówki z jej komory będzie niemożliwe, przydatny wtedy będzie większy pojemnik, dzięki któremu do domu zabrać będziemy mogli całą gałązkę, wraz z mrówką.

                Kolejnymi mrówkami, których możemy poszukiwać są przedstawicielki rodzaju Myrmica. Skupić się należy głównie na gatunkach, które gniazdują w drewnie, oraz które występują w lasach. Z racji swojej pospolitości będą to głównie M.ruginodis i M.rubra. Schemat postępowania jest podobny jak w przypadku poszukiwań L.platythorax. Szukać ich należy w spróchniałych pniach, gałęziach, rzadziej mniejszych gałązkach. Tutaj efekty daje przeszukiwanie drewna różnych gatunków drzew. Dobrze jest przeszukiwać drewno zarówno bardziej spróchniałe, jak i mniej. Kolonie tych gatunków są zazwyczaj poliginiczne, czyli posiadające więcej niż jedną królową. Jeśli więc znaleziona przez nas kolonia jest zbyt duża, śmiało można odłowić tylko część robotnic z jedną, bądź większą ilością królowych. Jeśli nie zabierzemy wszystkich królowych kolonia pozostawiona w naturze dalej będzie egzystowała. Czynnikiem, który powoduje, że zimne miesiące są dobrym okresem na połów mrówek z rodzaju Myrmica jest fakt, że w chłodzie po rozłupaniu fragmentu drewna zajmowanego przez te mrówki, nie rozbiegają się one w popłochu, co niewątpliwie ułatwia ich połów.

                W podobny sposób poszukiwać możemy także przedstawicieli rodzajów Leptothorax i Temnothorax, w tym najczęściej spotykanych L.acervorum i T.crassispinus. Przeszukiwać należy gałązki podobne jak w przypadku L.platythorax. Ja kolonie tych gatunków spotykam zazwyczaj w drewnie sosnowym. Dobre rezultaty dają także poszukiwania tych mrówek pod korą pozostałości po ściętym drzewie, podstawie pnia z korzeniami. Są to gatunki pospolite, jednak by znaleźć je w większej ilości, trzeba trafić na odpowiednie miejsce. W północnej Wielkopolsce na przykład, zauważyłem, że większe ilości  T.crassispinus występują w lasach sosnowo – brzozowych. W jednym z takich lasów w mojej okolicy podnosząc kilka gałązek sosnowych nie sposób nie natrafić na kolonię tego gatunku.

                W przypadku znalezienia koloni mrówek z rodzajów Myrmica, Leptothorax i Temnothorax gniazdujących w drewnie, niemal niemożliwe jest przeniesienie jej w całości do pojemnika. Dobrze jest wtedy umieścić cały fragment gałązki w większym pojemniku i zabrać do domu. Nakłonienie mrówek do zmiany miejsca gniazdowania nie należy do zadań trudnych. Należy dostarczyć im odpowiednie, nowe miejsce na gniazdo. Zazwyczaj będzie to odpowiednio przygotowana probówka. Jeśli mrówki same po jakimś czasie nie zaczną się do niej wprowadzać, należy stopniowo osuszyć ich dotychczasowe gniazdo, utrzymując przy tym wilgotność w probówce. Można uczynić to na przykład poprzez skierowanie światła lampki biurkowej na ich dotychczasowe gniazdo. Bardzo ważne jest jednak, by nie czynić tego gwałtownie. Przyniesione z lasu mrówki najlepiej przez kilka godzin potrzymać w temperaturze pokojowej. Gwałtowna zmiana temperatury mogłaby je zabić. Czynności te sprawią, że mrówki prędzej czy później uznają probówkę za idealne miejsce na gniazdo.

                Mam nadzieję, że wskazówki te zachęcą Was do wypraw terenowych w miesiącach innych niż zazwyczaj. Znalezienie mrówek w czasie, gdy przyroda jeszcze nie wybudziła się z zimowego snu, może przynieść sporo satysfakcji. Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć powodzenia w połowach, tym bardziej, że w tym wypadku pogoda nie jest czynnikiem zachęcającym.

 

 

Autor: Michał Michlewicz.