www.Antmania.pl

Forum hodowców mrówek - www.antmania.pl
Teraz jest Pn gru 11, 2017 9:51 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lis 22, 2016 11:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lis 04, 2016 3:45 pm
Posty: 27
Cześć!

Zacznę od prawie początku:
swoim brakiem czerwienia siedem kolonii skazało się na zimowanie w lodówce, ;) jedną kolonię Formica rufibarbis ocaliła królowa, która złożyła jajo. Pozostawioną probówkę ogrzewano na kaloryferze (temp. do 34,7°C); co dzień karmiono mrówki mącznikami i usuwano resztki pokarmu. Ni stąd, ni zowąd królowa złożyła w tę niedzielę ok. 20 jaj.

Ostatnio stan probówki przeraził mnie; w ledwo dostrzegalnym wnętrzu turlają się nieruchome robotnice, niektóre jakby roztopione. Czystość w wersji alternatywnej; gdyby Sanepid nadzorował hodowlę mrówek, odebrałby kolonie. Funkcje życiowe wykazują tylko dwie robotnice i królowa. Wprawdzie brud nawarstwiał się dniami, jednak chwilę zmiany probówki opóźniło do dzisiaj pragnienie ograniczenie oddziaływania stresu na rozmnażanie mrówek - prowadzę pracę badawczą, do której potrzebuję poczwarek.

Godzinę po wypełnieniu wlotu nowej probówki watą sprawdzam formice.

Tylko jedna robotnica żywa. Skupisko jaj leży zapomniane wśród rozciętych mączników, królowa zdaje się nie zwracać uwagi na niewylęgnięte potomstwo; jakby ,,szalała".

Myślicie, że wskutek stresu związanego ze zmianą formikarium zrezygnuje z opieki nad jajami? Dlaczego robotnice zmarły? Zbyt wysoka temperatura przy nadmiernej wilgotności? Ślady po mącznikach usuwano ze ścian szkła za pomocą wilgotnej nasady patyczka do uszu, jednak osuszano następnie miejsce drugim końcem małego narzędzia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 23, 2016 2:03 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 04, 2010 10:18 am
Posty: 1169
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne
Mogła je również wykończyć temperatura ;) 34 C to jest troszkę już.

_________________
https://www.facebook.com/Hodowla-mrowka ... 395188074/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 23, 2016 6:58 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 10, 2013 11:02 pm
Posty: 575
Lokalizacja: Zewnętrzne Rubieże (Formicopedia.org)
Votear, napisałeś, że nie zmieniałeś probówki chcąc ograniczyć potencjalny stres związany z przeprowadzką, a z tego co zrozumiałem, to trzymasz kolonię zamkniętą w probówce i tam podajesz pokarm, co stresuje mrówki za każdym razem. No chyba, że po prostu był to skrót myślowy, i trzymasz mrówki w probówce na arenie. Jak chcesz przeprowadzić mrówki bezstresowo, to po prostu udostępniasz kolonii nową probówkę, najlepiej zaciemnioną (czymś owiniętą), a te same się przeprowadzają.

Temperatura była przesadzona znacznie. Całkiem możliwe, że to było powodem śmierci.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 26, 2016 11:11 am 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 25, 2004 5:12 pm
Posty: 6383
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Ugotowałeś mrówki żywcem, przy okazji doprowadzając je do maksymalnego stresu brakiem areny i ciągłymi ingerencjami w gniazdo.

Tak po prawdzie to zasługujesz na natychmiastowego bana z art. 2. § 7. Regulaminu Forum...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Ojciec Dyrektor Groźnego Stowarzyszenia Locutusistów


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lis 28, 2016 12:16 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lis 04, 2016 3:45 pm
Posty: 27
Innej możliwości przetrzymywania mrówek nie mam. Poza kaloryferem temperatura w mieszkaniu wynosi 15-18 stopni. Zresztą - zeszłoroczną zimę należy uznać za groźniejszą, wówczas domowy termometr wskazał 12,8 stopnia. Kaloryfer to najcieplejsze miejsce w domu. Co dzień zazdroszczę mrówkom, próbując sparzyć herbatę w rękawiczkach i podwójnych skarpetach. Nie, nie jestem bezdomnym. Zresztą, kaloryfer wyłącza się regularnie, na pewno na noc, czasem również na dzień. Na razie co pewien czas sprawdzam temperaturę w pobliżu mrówek i staram się ściągać probówkę w odpowiedniej chwili.

W tym tygodniu listonosz powinien dostarczyć matę grzewczą z regulacją temperatury; wówczas przeniosę podopieczne do pracowni (na co, na szczęście, wydano zgodę), w której spędzą nieprzyjazną porę roku w temperaturze nieprzekraczającej 30 stopni.

Przykro mi, że nie mogę zapewnić mrówkom lepszych warunków. Wiem, że z powodu mojej nieuwagi mogą cierpieć. Niestety, bardziej prawdopodobne jest zmienienie przeze mnie świata niż moja przeprowadzka.




Chociaż ostatnio odnoszę wrażenie, że w nowej probówce mrówki czują się lepiej. Królowa złożyła około dwudziestu jaj, natomiast mrówki zdają się nie reagować na zmienianie pokarmu. Na początku - owszem, niepokoiły się. Teraz mogę czyścić probówkę patyczkiem do uszu kilka milimetrów od mrówki, nie zareaguje. Podejdzie do wlotu dopiero wtedy, gdy włożę nowy pokarm, ale wydaje się być spokojna. Co sądzicie? Myślicie, że mrówki skojarzyły patyczek do uszu z obiadem? W ,,Świecie mrówek" Ramade'a Formicinae zdecydowanie wyróżniają się wręcz nadzwyczajną pamięcią. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So gru 03, 2016 11:09 am 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 25, 2004 5:12 pm
Posty: 6383
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Przepraszam Cię bardzo, ale jeśli nie jesteś w stanie zapewnić zwierzętom odpowiednich warunków, to powinieneś je komuś oddać. To nie jest zabawka. To są żywe, czujące istoty.

Ponadto o tej porze roku niskie temperatury nie byłyby dla nich szkodliwe. Wręcz przeciwnie, pozwoliłyby mrówkom stopniowo przygotować się do zimowania.

Kiedy wreszcie zapewnisz mrówkom arenę? Ogólna zasada jest taka, że w zamkniętej probówce mrówki trzyma się do momentu, w którym pojawią się pierwsze robotnice – od tego momentu arena jest koniecznością.

_________________
Ojciec Dyrektor Groźnego Stowarzyszenia Locutusistów


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N gru 04, 2016 7:17 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lis 04, 2016 3:45 pm
Posty: 27
Zgadzam się z Tobą w kwestii przetrzymywania zwierząt! ;) Część kolonii postaram się zwrócić po zakończeniu pracy badawczej. Moja przygoda skończy się z doświadczeniami pod koniec grudnia; wówczas znajdę PORZĄDNE formikaria dla mrówek, które zostawię w domu. Do tego czasu jest mi po prostu głupio za bardzo prowizoryczne... hm... formikaria? ponieważ rozumiem, że mogę nie zapewniać wystarczającego komfortu podopiecznym.

Zresztą - wątek powstał, by rozwiązać problem i pomóc mrówkom. Według mnie. Teraz znajdują się na macie grzewczej, temp. 26-28 stopni, kontrolowana z termometrem; kartonowa izolacja, ochrona przed światłem. Miejsce spokojne, bez wstrząsów. Codziennie karmienie - bardzo szybko wykorzystują mączniki (chociaż podobno wspominane owady przegrywają ze świerszczami pod względem zawartości białka?).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL