www.Antmania.pl

Forum hodowców mrówek - www.antmania.pl
Teraz jest N paź 22, 2017 12:24 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: N paź 09, 2016 12:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Witajcie w październikowej aktualizacji dziennika.
Nadszedł czas melancholii i jesiennych depresji. Dla nas i naszego forum oznacza to nic innego, jak „mrówczą stagnację”. W tym czasie oczekiwać będziemy na wpisy tych osób, które prowadzą kolonie nie wymagające zimowania.
Osobiście zamierzam rozpocząć zimowanie moich mrówek nie wcześniej niż w połowie listopada, tak by okres ich wybudzania nie pokrył się z przykrym tematem jakim jest sesja egzaminacyjna.
To tak słowem wstępu.


Camponotus ligniperdus:
Kolonia rozwija się dość zadowalająco. Cały czas obserwuje pakiet jaj i rosnące larwy. Mrówki aktywnie pobierają pokarm. Uwielbiają karaczany tureckie. Jest to jeden z ich przysmaków. Będę musiał uzupełnić ich zapasy. Zaobserwowałem, że karaczany są chętnie przyjmowane przez wszystkie moje kolonie. Co innego ze świerszczami. Moje mrówki gardzą tym rodzajem białka, a ja mam około setkę tych owadów w zamrażarce. Nie nastraja mnie pozytywnie ich marnotrawstwo.

Co do bluszczu. Kilka osób było zainteresowanych jego rozwojem w warunkach skrajnej suszy. Póki co roślina rozwija się dobrze. Nie pędzi ze wzrostem (co wynika prawdopodobnie z konieczności płytkiego rozrastania się korzeni, bo pojemnik, w którym jest posadzony jest płaski). Niemniej nie zauważyłem niepokojących oznak, takich jak zamieranie wierzchołków wzrostu, czy przesychanie liści. Formikarium jest otwarte od góry, a zatem wewnątrz panuje wilgotność taka sama, jak w pomieszczeniu w którym stoi- a że znajdują się w nim jeszcze dwa akwaria, to wilgotność jest wyższa, niż przeciętnie.

Z niepokojących rzeczy: zauważyłem, że w korytarzu zablokowanym dla mrówek pojawiła się pleśń. Obecnie nie nawadniam gniazda z nadzieją, że owy grzyb obumrze. Wodę dostarcza mrówkom probówka umieszczona na arenie.

Co do samego formikarium, po miesiącu użytkowania, to jestem neutralnie nastawiony. Całość sprawuje się dobrze, ale nie przekonuje mnie efekt uzyskany przez użycie gliny samoutwardzalnej. Jak pisałem w temacie z formikariami, jej kolor nie przypomina deklarowanego przez producenta, a jej kurczliwość sprawia, że pojawiają się pęknięcia. Jeżeli będzie mnie to bardzo irytować, to w następnym roku zmienię cały wystrój. Myślę o najprostszym wyjściu, jakim jest piasek. Ewentualnie podłoże z gipsu, ale tu napotykam pewne wątpliwości. Nie wiem jak taki gips wyciągnąć z akwarium po jego zastygnięciu. Boje się też, że łatwo się połamie. Macie może jakieś propozycje?

Ciekawostka: Jedna z robotnic jakimś cudem wychodzi z formikarium. Nie mam pojęcia jak, bo całość jest szczelna, i jest to tylko ta jedna robotnica. Po którymś razie oznaczyłem ją sobie, żeby mieć pewność, że to cały czas ta sama. Widuję ją spacerującą po biurku, meblach, czasem po łóżku. Przestałem ją nawet odnosić do formikarium, bo nie widziałem w tym sensu. No i tak sobie dzielimy mój pokój. Muszę pilnować się, żeby jej kiedyś nie rozdeptać.

Na koniec krótki filmik- relacja z pierwszych dni życia mrówek w nowym formikarium.
https://www.youtube.com/watch?v=BEQmcLf ... i&index=12


Obrazek Obrazek Obrazek


Formica cinerea:
Stagnacja jak się patrzy. Królowa przestała czerwić. Nie ma za bardzo co opisywać : )


Formica cunicularia:
Złapana latem królowa doczekała się kilku robotnic, po czym zapadła w stagnacje. W dzienniku prawdopodobnie pojawia się tylko tymczasowo. Mam co do niej kilka pytań:
1. Czym ten gatunek różni się id F.cinerea- chodzi mi tu o zachowania, spostrzeżenia hodowców, którzy mieli z nią do czynienia?
2. Czy mogę jej podrzucić kilka poczwarek F.cinerea, czy to raczej zły pomysł?


Solenopsis fugax:
Duża larwa z poprzedniego wpisu zniknęła. Prawdopodobnie została zjedzona przez królową. Nic więcej się nie dzieje. Regularne wpisy z życia kolonii pojawią się po zimowaniu.

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 04, 2016 12:07 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Przed nami kolejna, i prawdopodobnie ostatnia pełnoprawna aktualizacja przed zimowaniem. Dodam może jeszcze wpis informujący o czasie, w którym mrówki trafią do lodówki- głównie dla mojej własnej informacji, żebym mógł wyciągnąć je w odpowiednim czasie.


Camponotus ligniperdus:
No cóż. Od jakiegoś czasu trwa stagnacja. Mrówki cały czas pobierają pokarm białkowy, ale mimo to larwy nie rosną. Resztki owadów nie są wynoszone z gniazda, co mnie lekko niepokoi. Obecnie odstawiłem karmienie białkiem; dostają jedynie miód (nierozwodniony) i od jakiegoś tygodnia są powoli schładzane.
We wcześniejszym wpisie wspominałem o pleśni, która rozwinęła się w korytarzach, do których dostęp dla mrówek został zablokowany. Postanowiłem nie nawadniać gniazda przez jakiś czas, ale w końcu się przełamałem i to zrobiłem. Korytarze porosły białym puchem. Wyglądało to jak pajęcza sieć, przez co nie niszczyło estetyki gniazda. Lekarstwem na nią okazały się same mrówki. Podczas mojej nieobecności przedarły się przez barierę z korka i zasiedliły zablokowaną część gniazda. Pleśń zniknęła. Mrówki bardzo skrupulatnie wyczyściły gniazdo. Większość koloni cały czas przebywa w starej części gniazda (w tym królowa), ale kilkanaście robotnic zasiedliło również nową część. Zajmowane są górne komory. Dolne pozostają puste.
Co do areny i gliny samoutwardzalnej: wraz z upływem czasu jej struktura skurczyła się tak bardzo, że odsłoniła przestrzenie pod nią, w które mrówki bardzo ochoczo wchodziły, i tam umierały. Niestety nie radziły sobie ze znalezieniem drogi powrotnej. Na ratunek pospieszyła wata, którą wcisnąłem w szczeliny. Już wiem, że w kolejnym sezonie czekają mnie przeróbki. Z gliną tą nie chcę mieć więcej nic wspólnego, i przestrzegam was przed jej stosowaniem. No cóż- człowiek uczy się na błędach.
Bluszcz, to następny temat do poruszenia. Rośnie bardzo wolno. Prawdopodobnie pojemnik, w którym się znajduje jest zbyt mały dla niego. W przyszłości planuję przesadzić go do większej doniczki, którą uszczelnię od dołu, i zamaskuje korą drzew tak, by wyglądało to jak pnącze wyrastające z pnia drzewa.


Formica cinerea
Przygotowywana do zimowania.


Formica cunicularia
Przygotowywana do zimowania.


Solenopsis fugax
W trzech (na 11) moich koloniach pojawiły się pierwsze robotnice. Już niedługo wraz z całą resztą trafią do zimowania, ale przedtem dam im czas na przepoczwarczenie się wszystkich larw. Krótki filmik trafił już na fb. Reszta kolonii jest przygotowywana do zimowania wraz z moimi Camponotusami.
Obrazek Obrazek Obrazek


Info końcowe. Posiadam jeszcze kolonię Tetramorium ale co do jej losu, to jeszcze się zastanowię. Trafi do dziennika lub komuś ją przekażę.

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 17, 2016 9:31 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Hibernacja.

O tym wpisie już wspominałem. Hibernacja przebiegła standardowo. Mrówki zamknięte w pudełku z kablem grzewczym podłączonym do termostatu, na którym stopniowo obniżałem temperaturę. Przy 12 stopniach mrówki zamknąłem w lodówce i również tam temperatura spadała, aż do osiągnięcia 5 stopni. Teraz przez trzy miesiące mrówki w niej pozostaną. W trakcie zimowania muszę pamiętać o nawadnianiu części gniazdowej z korka, i kolejnej z gipsu, by wewnątrz panowała odpowiednia wilgotność.

Daty rozpoczęcia hibernacji, głównie dla mojej własnej informacji:

Camponotus ligniperdus 11.11.2016
Solenopsis fugax 11.11.2016
Formica cinerea 13.11.2016
Formica cunicularia 13.11.2016

Hibernację planuję zakończyć w lutym.


Solenopsis fugax- kolonii, której udało się odchować pierwsze robotnice do zimowania ewidentnie się nie śpieszy. Larwy są pękate i cały czas rosną. Dodatkowo pojawiły się kolejne jajeczka (przynajmniej kilkanaście). To samo tyczy się kolonii tetramorium.

Obrazek Obrazek


I to prawdopodobnie ostatni wpis "mrówkowy" w tym sezonie. Jeżeli pozostałe mrówki popadną w stagnacje, to wstawię jeszcze wpis uzupełniający. Być może pojawią się jeszcze wpisy traktujące o tematyce "mrówkowej" w pośredni sposób, typu formikarium, żywienie, itp.
Postaram się też wstawiać regularnie jakieś filmiki z kolonii, które udało mi się nagrać.

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N gru 25, 2016 1:49 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Witam w bonusowej aktualizacji.
Nagrałem krótki materiał z hodowli Liśćców jesiennych. Uchwyciłem w nim kilka ważniejszych scen, z życia tych owadów (kopulacja, składanie jaj, linienie). Mam nadzieje, że znajdzie się kilka osób, które gatunek ten zaciekawi. Wcześniej pojawił się już wpis dotyczący tych zwierzaków. Jeżeli miałbym na coś narzekać, to na inkubacje jaj. Niestety w domu mam koty, którym wolno absolutnie wszystko. W ciągu dnia kilkakrotnie wychodzą na zewnątrz i wracają do domu. Wnioskuje, że to one są głównym powodem ciągłego pojawiania się roztoczy w inkubatorach. Walka z nimi polega na obniżeniu wilgotności na okres 2-3 dni i ponownym jej podwyższeniu. Niestety nie jest to obojętne dla samych jaj. Czy coś z nich będzie- zobaczymy. Na chwilę obecną nie widzę innej możliwości walki z tymi insektami. Szczelne zamknięcie jaj skutkuje pleśnią, a eksterminacja kotów nie wchodzi w grę (niestety- sprzeciw domowników :P ).

Z informacji odnośnie kolonii, to wszystkie poddane hibernacji dalej siedzą w lodówce. Wyciągnięte zostaną prawdopodobnie pod koniec stycznia. Wyjątkiem będzie kolonia Formica cinerea, która znalazł nowego właściciela, i już niebawem zakończy zimowanie, by trafić w ręce odbiorcy.
Moje pierwsze plany zakładały wyjęcie kolonii w połowie lutego, ale z cotygodniowych oględzin wywnioskowałem, że mógłby być to zbyt długi okres czasu. Pod uwagę brana jest głównie moja kolonia Camponotus ligniperdus. Zauważyłem, że padło kilka robotnic. Nie jest to bardzo niepokojące, ale wolę dmuchać na zimne. Zależy mi szczególnie na królowej. Tą nie sposób jest dostrzec w tłumie robotnic.

Gatunek Solenopsis fugax i Tetramorium sp. nie planują zimować w dalszym ciągu. Obecnie w koloniach fugaxów widoczne są jaja trzeciego pokolenia, podczas gdy poczwarki powoli przeobrażają się w dorosłe robotnice. Tetramorium nie ma zamiarów zimować. W koloni jest pełno larw, jaj, i poczwarek. Planuję przenieść je do dużej probówki. Nie buduję dla nich gniazda, bo nie jestem zainteresowany prowadzeniem tej kolonii na dłuższą metę, a konstrukcja dla nich wymagałaby konkretnych rozwiązań technicznych (szczelność, wentylacja).

https://www.youtube.com/watch?v=Qk9uktcDrTs

PS1: Czy ktoś orientuje się jakie są szanse na to, że Campo przegryzą silikon? Myślicie, że będą próbowały to robić, czy raczej nie? Oczywiście przy założeniu, że miejsca do rozwoju będą miałby dość dużo. To, że mogą kombinować kiedy będą miały zbyt małe formikarium wiem.

Na koniec chciałbym wam wszystkim życzyć Wesołych Świąt i szampańskiej zabawy podczas Sylwestra

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 23, 2017 9:50 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Dziś krótki filmik z kolonii Formica cinerea. Jest to ostatnie już spojrzenie na tę kolonie, gdyż z nowym rokiem znalazła inny dom. Zimowana była od 11 listopada. Po zakończeniu zimowania przeniosłem ją do szklanej probówki, w której powędrowała do nowych właścicieli. Oni zapewne pochwalą się nią na platformie YouTube, więc oczekujcie jakiegoś linku.
https://www.youtube.com/watch?v=IlHMumW ... i&index=14

Zimowanie zakończyła również kolonia Camponotus ligniperdus. Zimowane od 11 listopada do 21 stycznia. Planowałem, że w lodówce pozostanie do lutego, ale zaobserwowałem sporo padniętych osobników i podjąłem decyzje o natychmiastowym przerwaniu hibernacji. Póki co gniazdo zostało zamontowane w nieudekorowanym akwarium. Nie mam obecnie czasu na stworzenie jakiegoś wystroju. Zajmę się tym prawdopodobnie pod koniec lutego. Wtedy też pojawi się prawdopodobnie jakiś większy wpis odnośnie tego gatunku. Na tę chwilę nie mam nawet zdjęć.
Mrówki nie opuszczają gniazda. Niewiele się ruszają. Obstawiam, że jeszcze nie wyszły całkowicie ze stanu odrętwienia. Akwarium nie jest jeszcze dogrzewane. Stoi w pomieszczeniu, gdzie temperatura wynosi około 19-20 stopni. Ulokowane jest w pobliżu grzejnika.
Sprawę dogrzewania postaram się rozstrzygnąć jak najszybciej. Obecnie mój kabel grzewczy ogrzewa hodowlę karmową karaczanów tureckich, świerszczy bananowych i moje liśćce jesienne.

Bonusowo dorzucam zdjęcia młodziutkich liśćców jesiennych. Prezentowany osobnik ma jakiś tydzień. Zdążył już przybrać zieloną barwę. Świeżo wyklute owady są czarne. Dopiero po kilku dniach wybarwiają się na właściwy kolor. Co ciekawe w tle widoczny jest odwłok dorosłej samicy (przypominający jaśniejszy liść). Różnica rozmiarów jest imponująca.

Obrazek Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 8:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Pierwsza pełnoprawna aktualizacja w roku 2017.

Hej witajcie. Zapraszam do pierwszej aktualizacji w roku 2017.

Wszystkie moje kolonie zakończyły zimowanie. Ostatnich weteranów wyjąłem z lodówki 10 lutego. Większość koloni spędziła w lodówce około 2 miesięcy. Znaleźli się też trzymiesięczni twardziele.
Muszę niestety poinformować, że zimowanie nie przebiegło zgodnie z planem. W koloniach nastąpiło sporo strat. Przyczyną mogła być nieodpowiednia temperatura ( +7 stopni). W zeszłym roku mrówki zimowane były w trzech stopniach Celsjusza i zimowanie przebiegło bez większych strat. Teraz liczebność kolonia zmniejszyła się drastycznie.

Najbardziej ucierpiały moje Camponotus ligniperdus. Zaniepokoiła mnie ilość martwych robotnic w gnieździe i dlatego podjąłem decyzje o wcześniejszym zakończeniu zimowania. Od miesiąca trzymane były w ich starym formikarium. Z koloni liczącej około 150 robotnic pozostało 14 sztuk, plus królowa. Jest to moja osobista strata, i plama na honorze. Obecnie staram się mrówki przenieść na powrót do probówki i umieścić w mniejszym formikarium. Dalsze ich losy będziecie mogli śledzić, gdy już sytuacja się poprawi (miejmy nadzieje, że gorzej nie będzie).

Kolonia Formica cunicularia, której założycielkę udało mi się złapać w zeszłym sezonie przetrwała zimowanie bez strat w liczebności. Jej rozmiary nie są powalające ze względu na fakt, że po odchowaniu pierwszych robotnic królowa przestała czerwić. Być może ten rok będzie bardziej obfity.
Zapraszam na krótki filmik pokazowy: https://www.youtube.com/watch?v=3ddx7pwfw3o
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zimowanie zakończyły również samotne królowe Solenopsis fugax i teraz czekam na pierwsze jajka i robotnice. Z początkiem kwietnia trafią one zapewne do mojej „handlowej” oferty.

Tetramorium sp. to mrówki, które nie były w tym sezonie zimowane. Królowa cały czas czerwi, larwy się rozwijają, a robotnice są w stu procentach aktywne. W najbliższym czasie będę zastanawiać się nad ich sprzedażą, lub ewentualnym prowadzeniem, co będzie wymagać konstrukcji formikarium dostosowanego do ich rozmiarów.
Obrazek Obrazek


Na koniec moja osobista kolonia Solenopsis fugax. Mrówki nie były zimowane. Królowa czerwi nieprzerwanie od zeszłego sezonu. Wkrótce osiągnie liczebność dwudziestu robotnic. Ich prowadzenie jest dla mnie czystą przyjemnością. Mam już wstępny plan na część gniazdową dla nich, ale póki nie zrodzi się w mojej głowie pomysł na wybieg, który będzie współgrał z całością mrówki są skazane na probówkę (co najwidoczniej im nie przeszkadza).
Obrazek Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 25, 2017 5:18 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Camponotus ligniperdus: Kolonia odżyła. Po podłączeniu ogrzewania królowa zaczęła czerwić. W tym momencie mrówki znajdują się w szklanej probówce podłączonej do niewielkiej areny wysypanej piaskiem. Nie bawiłem się w wylewkę gipsową, ani nic takiego, bo uważam to za zbędny trud przy niewielkich koloniach. Brzegi pokryte są talkiem, który lekko się osypał. Pakiet jajeczek liczy sobie około 20 sztuk. Niestety kilka robotnic padło, więc zostało ich zaledwie 5. Miejmy nadzieje, że wystarczy to do odchowania pierwszych robotnic w tym roku. # Po kilku dniach obserwacji zauważyłem, że pakiet jajeczek drastycznie się zmniejszył. Po kolejnych tygodniach zauważyłem, że jajeczka się nie rozwijają. Moja diagnoza była prosta. Stagnacja. Na miesiąc po zimowaniu. Cały sezon stracony. Sytuacja zmieniła się dopiero w ostatnich dniach. Zauważyłem kilka większych larw. Mrówki ruszyły, gdy pokarm białkowy składający się z muszek owocówek zastąpiłem karaczanami tureckimi, które dostarczam bezpośrednio do wlotu probówki.
Z ciekawostek: ostatnio uczestniczyłem w akcji odratowywania mrówki topiącej się w miodzie. Zdawało mi się, że krople, które podaje mrówkom są dostatecznie małe żeby mrówki nie mogły się w nich utopić. Rzeczona mrówka przykleiła się odwłokiem i szamotała próbując uwolnić kończyny z potrzasku, co powodowało jeszcze większe grzęźnięcie w pokarmie. Udało mi się ją znaleźć jeszcze tego samego dnia (podejrzewam, że gdybym tego wieczoru nie postanowił zrobić zdjęć mrówkom to do rana mrówka byłaby martwa). Za pomocą pędzelka uwolniłem mrówkę z miodu. Po chwili cała była oblepiona piaskiem, dlatego postanowiłem dość drastycznie oczyścić ją z miodu. Robotnica trafiła do kubełka z wodą, w którym potrząsana była przez kilkanaście sekund. Cała akcja zakończyła się sukcesem. Dałem mokrej mrówce kilka minut na osuszenie się i odzyskanie sił, po czym umieściłem na powrót w formikarium. Od tej pory podaje mrówkom niewielkie kropelki i wyciągam spodeczek jeszcze tego samego dnia.
Zdjęcia tego gatunku są z przed miesiąca, bo nie chciałem stresować mrówek. Na pierwszym widoczna jest odratowana robotnica.

Obrazek Obrazek Obrazek

Tetramorium sp.: Kolonia została przeniesiona do nowej, krótkiej probówki umieszczonej na arenie po ferrero rocher (nawiasem mówiąc bardzo drogi to łakoć jak na jego średni smak- ale to tylko moja subiektywna ocena). Tutaj piasek stanowi pewien problem. Utrudnia on obserwacje furażerujących robotnic. Niemniej nie zamierzam zmieniać go na nic innego. Nie jest to w moim interesie zwłaszcza, że kolonia zostanie w przyszłości sprzedana. Obecnie liczy sobie mniej więcej 60 robotnic i całą masę (wypełniającą 1/3 probówki) larw i poczwarek. To jeden z najlepiej rozwijających się gatunków w mojej kolekcji.
Miałem mały problem z przeniesieniem mrówek do nowej probówki. Na początku próbowałem klasycznego połączenie probówek i zaciemnienia docelowej- bez efektu. Później korzystałem z doświetlenia i dogrzania przez lampę, ale i to nie przyniosło oczekiwanych skutków. Dopiero najprostszy i najbardziej prymitywny sposób przyniósł pożądany efekt. Mam tu na myśli wytrząśnięcie mrówek wprost na arenę. Pomagałem sobie przy tym pędzlem. Cała operacja trwała niecałe 5 minut. Strat nie odnotowałem.
Obrazek


Solenopsis fugax: Moje miniaturki rozwijają się całkiem nieźle. Nie liczyłem robotnic, ale ich ilość szacuję na jakieś 15-20 sztuk. Królowa złożyła dość pokaźny pakiet jajeczek. Potomstwo złożone jest w stosiku rozmiarem dorównującym wielkości królowej. Szacuje, że jest tam 40-50 jajeczek, plus larwy i poczwarki (niektóre już wybarwione). Kolonia zaczęła przyjmować pokarm białkowy. Wcześniej dosłownie skubały podawane owady, a obecnie z muszek owocówek zostaje często tylko para skrzydeł. Niezmiernie mnie to cieszy. Zaczynam już myśleć nad przejściowym formikarium dla nich, z podłożem gipsowym (analogicznie do tetramorium- mrówki na piasku po prostu by zginęły). Zastanawiam się tylko w jakiej formie wykonać gniazdo i jak rozwiązać problem wentylacji. Może ma ktoś jakieś pomysły? Są jakieś rodzaje siatki tak cienkiej, żeby mrówki nie mogły jej przekroczyć, a w miarę łatwo dostępnej?
Zapraszam na krótki filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=Lwd35hchaKI
Obrazek Obrazek


Formica cunicularia: Tutaj ogromne zmiany. Po zastagnowanej królowej z kilkoma robotnicami nie ma już śladu. W kilka dni po zimowaniu królowa złożyła ogromny pakiet jaj. Obecnie potomstwo składa się z larw w różnym stadium rozwoju, poczwarek, i oczywiście jajeczek. Myślę że łącznie jest około 50 tych grup rozwojowych. Już szykuję dla nich klasyczną arenę z piaskiem. Muszę tylko nałożyć nań talk i gotowe. Pewnie jakoś pod koniec tygodnia zostanie przyłączona do probówki.
Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 01, 2017 12:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Witam w kolejnym wpisie.
Jako przystawkę mam dla was krótki filmik z mojego spotkania ze Zbójnicą krwistą :)
https://www.youtube.com/watch?v=-FjG3wJ96qg

Solenopsis fugax : Kolonia rozwija się wyjątkowo prężnie. Robotnic jest już pewnie około 50. Wciąż obserwuje dużo potomstwa we wszystkich stadiach rozwojowych. Najbardziej cieszy mnie ilość larw. Przenoszę je więc z pokarmu białkowego w postaci muszek owocówek na karaczany tureckie. Ostatnio zapytałem na fb jakie gniazdo będzie dla nich odpowiednie. Do tej pory nie zdecydowałem się na nic konkretnego, choć mam kilka typów, które chcę wam przedstawić.
Oto konkretne linki:
http://www.antcenter.com.pl/pl/p/Gniazdo-13cm13cm/202
W opisie jest wskazany gatunek tetramorium, które rozmiarami przypominają fugax. Zastanawiają mnie tylko te prążki, a mianowicie, czy mrówki nie dadzą rady przez nie zwiać, aczkolwiek w razie czego pewnie bym je czymś zakleił. Co myślicie o tym produkcie?
1 http://www.mrowkoyad.pl/?81,pl_formikar ... lowe-10x10
2 http://www.mrowkoyad.pl/?106,pl_formika ... ylowe-13x6
3 http://www.mrowkoyad.pl/?87,pl_formikar ... x6-cyklop-
Tutaj propozycje z mrowkoyad’a dla młodych kolonii. W tym przypadku zastanawiam się, czy jest możliwość podłączenia do nich większej areny?

Mam też samotne królowe z tego gatunku, którym chciałbym podrzucić poczwarki z tej koloni w momencie przekładania do nowego gniazda.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Camponotus ligniperdus : Kolonia zaczyna powoli rosnąć w siłę. Pojawiła się już pierwsza tegoroczna robotnica, a kolejna jest już w drodze. Obecne są też trzy dość spore larwy, które niebawem przerodzą się w poczwarki. Królowa zniosła dość sporą ilość jaj, których- mam nadzieję- nie skonsumuje. Dbam o to, żeby kolonia cały czas miała dostęp do białka. Niestety ostatnio mój kameleon zasmakował w karaczanach tureckich i mocno uszczuplił mi ich zapas. Pewnie na najbliższej giełdzie terrorystycznej w Krakowie będę musiał zaopatrzyć się w kolejne sztuki. Ten rok kolonia spędzi zapewne w probówce, a w kolejnym dostanie jakiś akryl, jako, że nie podoba mi się wizja kolejnego gniazda z korka.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Formica cunicularia : Mrówki dość mocno zanieczyściły probówkę, przez co mam trudności w ich obserwacji. Na zdjęciu jest jednak widoczna ładnie wybarwiona królowa. Mam nadzieję, że robotnice w przyszłości będą równie kolorowe. Co do samego prowadzenia kolonii to nie mam większych zastrzeżeń. Koniec końców na arenę piasku nie dałem. Nie ma na niej nic poza spodeczkiem na miód. Muszę dorobić wentylację, bo nie miałem czasu zrobić jej wcześniej i teraz codziennie otwieram pojemnik, żeby miały przewiew.
Zdjęcie bardzo kiepskie, ale zawsze coś :)
Obrazek



Tetramorium sp. : Kolonia rozwija się niesamowicie szybko. Mam problem z ich karmieniem, bo arena, jak i probówka są już zdecydowanie zbyt małe na taką ilość mrówek. Podałem na arenę dodatkową probówkę, którą owinąłem papierem, żeby zaciemnić wnętrze. Mam cichą nadzieję, że przeniosą do niej potomstwo i królową tak, żebym mógł dokonać ewentualnych zabiegów związanych z ich przeniesieniem.
Tak jak zapowiadałem kolonia idzie na sprzedaż. Gdyby ktoś był zainteresowany, to czekam na wiadomość. W grę wchodzi wysyłka (po odpowiedniej logistyce- czyli zapakowaniu mrówek do strzykawek, pewnie 2-3 sztuk, żeby nie gniotły się one w tak małej przestrzeni) lub odbiór osobisty- np. na Krakowskiej giełdzie terrorystycznej, która odbędzie się w klubie akademickim Arka na Uniwersytecie Rolniczym już w sobotę 20 maja. Serdecznie zapraszam.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Dodatkowo: Mam też tegoroczne, młode liśćce jesienne z własnej hodowli płciowej. Gdyby ktoś reflektował to i te mogę przynieść na giełdę w Arce (sprostuję, że nie będę mieć stanowiska, i przychodzę jako osoba prywatna, ale po ustaleniu mogę wziąć zamówioną ilość ze sobą). Wielkości to od L1-L4.
Poniżej kilka zdjęć.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lip 02, 2017 2:44 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Lipcowa aktualizacja
Pytanie: Może mi ktoś powiedzieć kiedy odbywają się rójki gatunku Formica Sanguinea. Chodzi mi zarówno o termin, jak i porę dnia, warunki pogodowe itp. No i proszę o informacje praktyczne od osób, które złapały rójkowe królowe, bo to, że w Internecie są kalendarze rójek wiem dobrze. Chodzi mi o aspekty praktyczne.



Solenopsis fugax: Z tej kolonii jestem niesamowicie dumny. Rozwija się w zabójczym tempie. Liczbę robotnic szacuje na jakieś 100-200 sztuk. Plus góra larw i poczwarek. Wszystko możecie zobaczyć na filmiku.
Ostatnio mrówki zostały przeniesione do gniazda akrylowego, gdyż w probówce bez areny ich obsługa była mocno utrudniona. Obecnie przebywają w najbardziej wilgotnej komorze, czyli zaraz przy gipsie do nawadniania. Początkowo miałem problem ze szczelnością połączenia gniazda z areną, ale z pomocą przyszła plastelina, którą obkleiłem wężyk w miejscu łączenia. Ostatnio zacząłem zastanawiać się, czy zimować kolonie pod koniec sezonu, bo boję się że królowa może paść. Niemniej to odległa jeszcze przyszłość.
Talk nie sprawdził się jako zabezpieczenie, bo póki to ja obsługiwałem formikarium wszystko się trzymało (nie dociskałem wieczka), ale jak tylko rodzinka zapragnęła poobserwować mrówki, to nagle wszystko się osypało, a winnego nie ma :P. Nawiasem mówiąc, to czy wy też macie tak, że na ogół drwią z waszego hobby mówiąc „Jak można hodować mrówki”, ale jak tylko przyjdzie ktoś znajomy, to pierwsze co robią, to pokazują wasze mrówki mówiąc „Patrzcie co Jasiu/Krzysiu/Marysia hodują”?
https://www.youtube.com/watch?v=HuB4mFPmkfA

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Camponotus ligniperdus: O tej kolonii nie ma co opowiadać. Po prostu Camponotus. Została ostatnia larwa, która jeszcze nie zmieniła się w poczwarkę. Ogólnie liczebność to 4 sztuki, z czego 2 to piastunki, a 2 żołnierze. Obawiam się, że po przeobrażeniu się ostatniej sztuki dojdzie do stagnacji. Jestem z tym już pogodzony. No ale to, co przyniesie przyszłość jeszcze się okaże. Trzymajmy wszyscy kciuki.
Myślałem nad zakupem poczwarek, ale po ostatnich zakupach, kiedy to padły praktycznie wszystkie nie wiem, czy to dobry pomysł. Pomyślę ewentualnie o zakupie nowej królowej, bo może z tą jest coś nie tak.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Formica cunicularia: Kolonia rozwija się prężnie. Muszę pomyśleć nad jej przeprowadzką, bo w probówce brakuje już miejsca i wody. W planach mam niewielki, przejściowy gips. Poczwarki tego gatunku przydadzą mi się do stworzenia nowej koloni gatunku, który pasożytuje na innych gatunkach z rodzaju formica. Zapewne domyślicie się o jaki gatunek chodzi.
Obecnie kolonia liczy jakieś 30-40 robotnic, aczkolwiek probówka jest tak zabrudzona, że ciężko mi to ocenić. Poniżej zdjęcia- zobaczycie o czym mówię. Generalnie po odsłonięciu probówki masa mrówek wybiega na arenę niosąc ze sobą larwy i poczwarki.

Obrazek Obrazek Obrazek



Manica rubida: Do dziennika dołącza ta kolonia. Obecnie liczy jedynie samotną królową, ale z czasem mam nadzieję na kilkadziesiąt robotnic. Na chwilę obecną królowa znajduje się w probówce ułożonej na niewielkiej arenie. Złożyła jajeczka, z których powoli powstają larwy. W planach mam prowadzenie tej kolonii przez jakiś rok, po czym zapewne ją sprzedam. Królowa wykazuje duże zainteresowanie miodem- zjada go spore ilości. Czasem zastanawiam się, czy nie powinna dostawać go codziennie, ale wydaje mi się, że wtedy byłaby wręcz przejedzona, co skutkowałoby psuciem się miodu na arenie. Co do białka w postaci muszek owocówek, to królowa nie jest nimi zainteresowana w najmniejszym stopniu. Prawdopodobnie nie przyszedł jeszcze czas na ten rodzaj pokarmu.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lip 08, 2017 6:18 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Krótka aktualizacja z nowej kolonii:
Formica sanguinea:
Kilka dni temu udało mi się trafić na dwie królowe tego gatunku. Ich znalezienie nie było łatwe, bo w lesie, w miejscu, gdzie gniazd zbójnicy jest masa królowe ginęły w tłumie. Gatunek ten nie ma tak pokaźnego odwłoka jak chociażby formica cinerea.
Po złapanie obie królowe umieściłem na wybiegach wysypanych piaskiem i zaopatrzonych w zacienioną probówkę. Dodałem im po 5 poczwarek z gatunku formica cunicularia (moja własna kolonia). Na więcej nie mogłem sobie pozwolić, bo po prostu ich nie mam. Dodatkowo dostały po trzy poczwarki formica sanguinea. Poczwarki cunicularia są bez oprzędu, przez co łatwiej im będzie "obudzić" się i stworzyć początki kolonii. Na dniach zamierzam dorzucić im jeszcze po minimum 25 poczwarek zbójnicy (ich zdobycie nie jest łatwe). Chciałbym opisać różnicę zachowań obu królowych. Królowa A jest niezwykle opiekuńcza. W ten sam dzień odpakowała poczwarkę sanguinea- jak się okazało - zbyt wcześnie. Niemniej pozostałe poczwarki przez dwa dni doglądała na arenie po czym wniosła je do probówki, w której obecnie przebywa.
Całkiem inne zachowanie wykazuje Królowa B. Nie okazała żadnego zainteresowania poczwarkami. Schroniła się pod tekturką zaciemniającą probówkę i tam przebywa. Każda ingerencja w formikarium powoduje atak paniki i maraton wokół areny. Z poczwarek cunicularia wylęgły się dwie robotnice, które następnie zebrały poczwarki swojego gatunku w probówce, natomiast poczwarki zbójnicy pozostawiły na arenie. Zastanawia mnie, czy nie będą one stanowić zagrożenia dla królowej. Ma ktoś w tym jakieś doświadczenia?

Chętnie przyjmę wszelkie rady.

Zdjęcia dołączę przy najbliższej okazji :)

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sie 22, 2017 12:35 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Przed nami kolejna aktualizacja dziennika. Jakoś nie mogłem się za nią zabrać, ale wreszcie mi się udało.

Międzygatunkowa ciekawostka: Ostatnio jedna z robotnic spacerujących po moim pokoju (Camponotus) wpadła na otwarty wybieg Solenopsis fugax. Miałem okazję obserwować ją, żerującą wśród małych mrówek. Gmachówka zdawała się w ogóle nie dostrzegać mniejszych koleżanek. Myślałem nad pozostawieniem jej na tej arenie, w celu dalszej obserwacji, ale doszło do mnie, że królowa nie jest już tak mała i może zostać pokiereszowana w razie konfrontacji. Widok niemniej ciekawy.



Camponotus ligniperdus: Od ostatniego wpisu sporo się pozmieniało. Wymieniłem swoje kolonie Manica rubida na poczwarki Camponotus i podrzuciłem część kolonii. Drugą część umieściłem w probówce samotnej królowej, którą udało mi się znaleźć (jakże byłem szczęśliwy zważywszy na to, że to moja pierwsza królowa tego gatunku). Po wykluciu się mrówek obie kolonie ruszyły ze składaniem jaj. Nową kolonię przeprowadziłem do korkowego gniazda, którego zdjęcie było obecne gdzieś na fb, ale dodam je także poniżej. Przy jego wykonaniu skupiałem się nie na wyglądzie, a na funkcjonalności. Gniazdo nawadniane jest specjalną igłą, która biegnie do komory nawadniającej w środkowej części gniazda. Po przeprowadzeniu mrówek liczyłem się z możliwością stagnacji. Kolonia jednak miło mnie zaskoczyła i już ma własne larwy, i poczwarki. Mam nadzieje, że będzie prężnie się rozwijać. Jeżeli koleje losu nowej koloni będą biec w ciekawym kierunku, to zastąpi ona starszą kolonię w dzienniku. Załączam zdjęcie gniazda i nietypowej robotnicy, która w jakimś sporze została złapana za czułek i od tej pory ma na nim głowę rywalki. Nie robiłem z tym nic, bo dzięki tej odmienności mogę ją łatwo rozpoznać. Mrówka ta spędza większość czasu na arenie spijając miód ze spodeczka.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



Solenopsis fugax: Kolonia rozwija się bardzo prężnie. Zajmuje już trzy komory w gnieździe. Pozostałe zostały delikatnie zanieczyszczone, ale wydaje mi się, że w tym tempie gniazdo bardzo szybko zostanie wypełnione mrówkami. Często obserwuję robotnice wokół kropel miodu. Pokarm białkowy przyjmowany jest równie chętnie. Pomimo braku systemu kastowego u tego gatunku widoczne są pewne różnice w budowie robotnic. Niektóre z nich mają bardziej masywne głowy, a inne większe odwłoki. Zauważalne są też ich różne rozmiary. Do ich obserwacji wymagany jest jednak obiektyw powiększający. Ja osobiście zakupiłem lupę jubilerską, i dzięki niej mogę cieszyć się ich widokiem.
Ostatnio napotkałem niestety przykrą sytuację. Zastałem gniazdo bardzo zanieczyszczone, a większość robotnic martwą. Wnioskuje, że przyczyną była zbyt wysoka temperatura w gnieździe. Resztę mrówek przeniosłem na arenę i na szybko wymyłem gniazdo. Duży plus dla Antcenter, którego gniazdo bardzo łatwo było rozebrać na części pierwsze i wyczyścić.
Mrówki bardzo szybko nadrobiły straty i teraz liczebnością przewyższają poprzedni stan.

Obrazek Obrazek



Manica rubida: Kolonia powoli się rozwija. Pojawiły się już pierwsze robotnice. Królowa zniosła kolejny pakiet jaj. Na uwagę zasługuje dość żywe ubarwienie królowej. Mam nadzieje, że przyszłe pokolenia mrówek również będą tak ładnie ubarwione. Podaję im rozwodniony miód spadziowy i karaczany- podobnie jak wszystkim moim koloniom. Ostatnio zauważyłem, że królowa sama wychodzi po pokarm cukrowy. Często widuję ją przy kropelce miodu, co widać na załączonych zdjęciach. Kolonia przebywa w probówce na niewielkiej arenie. Martwi mnie trochę kwestia wentylacji. U moich większych gatunków nawiercam dziury w pudełkach, jednak te mrówki są zbyt małe na taki zabieg. Myślałem o ewentualnym wywierceniu większej dziury i zatkaniu jej watą. Ten problem jeszcze przemyślę.
Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na przyrost kolonii.

Obrazek Obrazek



Formica sanguinea: Obie kolonie rozwijają się dobrze. Po otrzymaniu większej ilości poczwarek królowe na dobre zagnieździły się w probówkach, gdzie teraz przebywają. Mrówek przybywa z każdym dniem. Wszystkie podrzucone poczwarki zostały odpakowane. Królowe czerwią i mają już swoje własne poczwarki. Każda ingerencja w gniazdo kończy się (zaskakujące- wiem :P) pogryzieniem. Dodatkowo okazało się, że pudełka, które dla nich przygotowałem mają niskiej klasy zamknięcia, przez co często widuje mrówki spacerujące po moim pokoju. Niemniej innym koloniom krzywdy nie robią. Mam już nowe pudełka, ale problem w tym, że nie mieści mi się w nich probówka i będę musiał wyciąć zapewne jakąś dziurę na nią. No cóż… Wszystko przed nami. W dzienniku opisywana będzie tylko jedna kolonia, a drugą chętnie komuś odstąpię.

Obrazek Obrazek

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 13, 2017 9:26 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Camponotus ligniperdus: Od tej pory opisuję nową kolonię, bo stara popadła w stagnację (prawdopodobnie przez małą przestrzeń w stosunku do ilości robotnic- po zimowaniu przeniosę je do konkretnego gniazda).
Kolonia rozwija się bardzo sprawnie. Mrówki pogardziły moimi komorami- drążonymi w pocie czoła- i zaczęły tworzyć własne. Obawiam się, że szybko przebiją się do któregoś z brzegów gniazda i będą próbowały uciec. W najbliższym czasie postaram się te brzegi jakoś zabezpieczyć. Mrówki wydrążyły też tunel do komory nawadniającej, gdzie obecnie składują poczwarki. Nawadniam więc gniazdo niewielkimi ilościami wody, by nie zalać poczwarek i mrówek. Wieczorami i w nocy wykazują dość sporą aktywność. Wszystkie karaczany są ochoczo zjadane. Pobierany jest także miód. Nie często obserwuje te mrówki, ponieważ nie chce ich niepokoić. Pozostają nakryte, by w całkowitej ciemności mogły spokojnie się rozwijać, bez obawy, że w efekcie stresu popadną w znienawidzoną przeze mnie stagnację.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Formica sanquinea: Mrówki rozwijają się prężnie. Królowa czerwi, a robotnice darzą nienawiścią wszystko- włącznie z ręką, która je karmi :P Zastanawiam się nam rodzajem gniazda dla nich. Do wyboru mam gniazdo korkowe (możecie mi powiedzieć jak u nich wygląda sprawa kopania, bo nie wiem, czy robić pojedynczą komorę, czy wyciąć gotowy szablon całego gniazda), i gipsowe. Ostatnimi czasy preferuje korek, z prostego powodu- jego waga jest dużo niższa, niż gniazd gipsowych, co ułatwia przechowywanie kolonii. Dysponuję siatką o niewielkich oczkach (Nigerka się nie przeciśnie) i zastanawiam się czy spodu gniazda (orientacja pozioma) nie zrobić z niej, tak by w razie ataku paniki kwas mrówkowy mógł wywietrzeć. Ewentualnie planowałem zrobić im kanały wentylacyjne zabezpieczone tą siatką.
Ostatnio sprzedawałem jedną kolonię, i zdecydowałem się zastąpić list paczką, z kolonią nakrytą ową siatką, bo mrówki tak bardzo pryskały kwasem, że niepokoiłem się o ich przeżycie, zwłaszcza w niewielkiej, szczelnej kopercie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Solenopsis fugax : Kolonia rozwija się szybko. Ostatnio zaobserwowałem całą masę robotnic na arenie. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Odnoszę wrażenie, że wewnątrz gniazda jest mniej mrówek niż tych na arenie. Nie mam też pomysłu jak je zagonić na powrót do gniazda- gniazdo nie jest przepełnione. Tylko dwie komory są zajęte.
Z wniosków ogólnych, po roku prowadzenie mogę powiedzieć, że mrówki są fajne, ale i wymagające. Denerwująca może być ich obserwacja, gdyż bez specjalistycznego sprzętu nie ma co liczyć na dojrzenie czegokolwiek. Problematyczne może być też zabezpieczenie mrówek przed ucieczką. U mnie po jednym dniu pokonały olej, a zapora z talku runęła po tygodniu. W efekcie mrówki są w szczelnie zamkniętej arenie, którą kilka razy dziennie otwieram, by zapewnić cyrkulację powietrza. Z zachowań mrówek warto zwrócić uwagę na ich „pierdołowatość”. Robotnice sprawiają wrażenie bardzo nieporadnych. Często spadają ze ścianek, topią się w miodzie, potykają się i wywracają.
Mrówki są naprawdę żarłoczne. Kolonia pochłania 1-2 karaczany w przeciągu 3 dni. To imponująca liczba, jak na tak niewielkie mrówki. Krople miodu zostają całkowicie pochłonięte. Nie zostają żadne resztki przysypane piaskiem.
Na uwagę zasługuje szybkość rozwoju kolonii. W moim przypadku, po roku prowadzenia kolonii (bez zimowania) stan kolonii oceniam na jakieś 400-500 robotnic (startując od samotnej królowej, i bez stymulowania poczwarkami).
W tym roku pokusiłem się o mały eksperyment, wynikiem którego jest niewielka kolonia (7 robotnic) posiadająca dwie królowe. Dam znać, jak eksperyment ten przebiegł, gdy kolonia ta troszkę podrośnie.
Powoli zastanawiam się też nad zakończeniem przygody z tym gatunkiem mrówek. Są naprawdę świetne, ale mieszkam z osobami, które każdą napotkaną mrówkę odsyłają do mnie twierdząc, że „znowu mi uciekła”, przez co nie mogę pozwolić sobie na częste ucieczki. Niestety wszystko ma granice tolerancji. Zwłaszcza wśród ludzi bojących się owadów.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Manica rubida: Tutaj dzieje się niewiele. Trwa wychowywanie kolejnego pokolenia. Szukam dla tej kolonii nowego właściciela- tak jak wspominałem, nie jest to gatunek, który chciałbym hodować dłużej. Na początku wspominałem, że zamierzam prowadzić go przez jakiś rok,po czym zakończyć przygodę z tymi mrówkami.

Obrazek Obrazek Obrazek

P.S: Na zakończenie pochwalę się, że zakupiłem 3 nowe gatunki: Lasius brunneus, Camponotus cruentatus i Camponotus foreli. Są to bardzo młodziutkie kolonie, stąd do dziennika trafią jak trochę podrosną. :)

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 15, 2017 7:40 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 18, 2015 8:21 am
Posty: 386
Obrazek

Dziś w ramach Bonusu małe przechwalstwo. Kolonia Solenopsis fugax z dwiema królowymi. Mrówki oczywiście na sterydach w postaci poczwarek z mojej głównej kolonii. Jest już kilka robotnic. Zobaczymy czy zaakceptują dwie królowe, czy też jedną wyeliminują. Zapowiada się obiecująco :)

_________________
Kanał na YT
Dziennik
Pytania


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL